smutnasprawa.htm 13.07.2005
dotyczy: Zwiazku Polakow w Niemczech T.z
o tej smutnej sprawie wiedzialem juz od dawna, jednak nie majac w rece konkretow wolalem milczec, aby nie robic szkody dla tej historycznie tak waznej polonijnej organizacji!
mysle ze pomimo wszystko dobrze sie stalo ze Slawek odwazyl sie ten temt poruszyc, przeciez nie mozna ciagle chowac glowy w piasek!
z pozdrowieniami
zbyszek kostecki
link do informacji - http://www.glos-online.de/main/archiwum/05071201.htm
|
05.07.2005
W cieniu głośnej sprawy wokół Związku Polaków na Białorusi przeminęły prawie niezauważone zdarzenia w najstarszej organizacji polonijnej w Niemczech. Związek Polaków w Niemczech przeżywa od kilku lat kryzys, który może się skończyć śmiertelnym zejściem ze sceny polonijnej. Od jesieni 2004 roku trwają intensywne działania prowadzące w konsekwencji do zniszczenia tej organizacji. Rozpoczęta wtedy przez prezesa ZPwN Zdzisława Dudę współpraca z osobami związanymi ze kompromitowaną tzw. Polską Radą w Niemczech oraz z byłym prezesem ZPwN Józefem Młynarczykiem doprowadziła do największego od lat rozłamu w organizacji. Poprzedziły to pozastatutowe przyjęcia i wydalenia członków podejmowane jednoosobowo przez prezesa Dudę jak i dyktatorskie dysponowanie prawem głosu , spektakularne wybieranie siebie samych na delegatów na walne zebranie, czy arbitralne ograniczenia prawa wyborczego niewygodnych członków Związku. Współpraca prezesa Dudy z osobami spoza ZPwN, będącymi przedstawicielami obcych Związkowi organizacji, przy jednoczesnym ignorowaniu zarówno Rady Naczelnej jak i Komisji Rewizyjnej, czy też działanie przeciwko ich przedstawicielom, nosi znamiona puczu. Taki sposób działania prezesa Dudy doprowadziły do podzielenia się funkcjami w ZPwN 17 kwietnia 2005 we władzach organizacji, co wywołał protesty w samodzielnie działających oddziałach Związku i nazwany został farsą wyborczą. W najbliższych dniach podane zostaną dokumenty i fakty świadczące o katastrofalnych dla Związku Polaków w Niemczech zdarzeniach. Podjęta też zostanie próba odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak się stało.
nadesłał: Sławomir Zellmer Hałaczkiewicz |
|
25.07.2005 Niszczenie ZPwN cz. 2 - zmiana statutu.
Po podpisaniu Traktatu Polsko-Niemieckiego w roku 1991 powstało w Niemczech kilka organizacji zrzeszających Polaków *), a także polskojęzycznych Niemców podających się za Polaków. Wszystkie te podobno - niezależne organizacje powoływały się w statutach na ów traktat a czasami także i na wymianę listów ministrów spraw zagranicznych obu stron. W
Związku Polaków w Niemczech do roku 2001 obowiązywał
statut którego § 2 brzmiał: Te i tak sprowadzone do pozbawionego ambicji politycznych towarzystwa kulturalnego cele organizacji, wskazywały jednoznacznie o jaką grupę ludności w Niemczech chodzi. Głównym motorem zmiany statutu był ówczesny prezes Związku (1997-2004) Józef Młynarczyk urodzony w Kościerzynie. ( Pan Młynarczyk aż do roku 2004 używał tytuł doktora oraz według sprawozdania Komisji Rewizyjnej nie przedstawił rozliczenia z pobranych z kasy Związku funduszy w wysokości ponad 8 tysięcy euro. Wsławił się także wydaleniem w dyktatorskim stylu prezesów Oddziałów Związku m.in. z Berlina i Mannheim). Sprawą historyków jest wyjaśnienie do końca, z kim współpracował pan Młynarczyk przy zmianie statutu, albo czyim sugestiom czy też naciskom uległ. Do sprawdzenia jest także to, czy w dokumencie przedstawionym do sądu rejestracyjnego podpisana jest tylko ostatnia strona protokołu zmieniającego statut, czy też wszystkie. Nowy tekst § 2 został w taki to sposób przeformowany i pozbawiony starej treści : Celem Związku jest ochrona i reprezentowanie interesów osób, o których mowa w traktacie o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, we wszystkich dziedzinach przed urzędami administracji publicznej RFN i Rzeczypospolitej Polskiej, oraz obrona ich interesów zgodnie z konstytucją kraju zamieszkania. Popieranie działalności zmierzającej do tolerancji, wzajemnego poszanowania i porozumienia pomiędzy narodami, umożliwiającej zachowanie i pielęgnowanie tożsamości etnicznej i kulturowej, a w szczególności współpraca ze wszystkimi, których celem są dobrosąsiedzkie stosunki miedzy RFN i Rzeczpospolitą Polską, służące zbliżeniu obu społeczeństw. Organizowanie materialnej i logistycznej pomocy oraz środków technicznych służących realizacji celów Związku w oparciu o konstytucje, "Traktat miedzy Rzeczypospolitą Polską i Republiką Federalną o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy" z 17 czerwca 1991 r., Statut i uchwały władz naczelnych. Należy zwrócić uwagę na to, że nie ma już mowy o prawach a jedynie o interesach, gdyż w wyniku haniebnego traktatu 1991 praw tych odmówiła Polakom w Niemczech Republika Federalna przy zgodzie Rzeczpospolitej Polskiej. Czy o handel tu chodziło, o zdradę stanu czy też o ludzką głupotę? Nie wypada posądzać ówczesnych ministrów o brak rozumu, ale przecież efektem tego handlu dla Polaków nie mogło być powstanie i finansowanie mniejszości niemieckiej w Polsce. Co więc? Trudno się właściwie dziwić, że w atmosferze potraktatowej takie drobiazgi w statucie Związku Polaków w Niemczech umknęły uwadze obserwatorów a i samych członków. Statut
został zarejestrowany dopiero kilka miesięcy później w
dniu 20 listopada 2001 roku w sądzie
rejestracyjnym w Bochum numer wpisu 20. Zmiana
statutu obejmowała także zwiększenie roli i uprawnień
prezesa i Zarządu Głównego w § 9,
poprzez: Nowy statut wprowadził także zmianę okresu wypowiadania członkostwa z końca roku kalendarzowego na ostatni dzień kalendarzowy miesiąca (!). Było to oczywiste destrukcyjne działanie osiągnięte tu poprzez niemal całkowitą rezygnację z finansowania organizacji ze składek członkowskich. W następnych latach organizacja będzie trwoniła własny majątek.
c.d.n. mgr inż. Sławomir Zellmer Hałaczkiewicz 2005.07.22
*)
Polakiem jest osoba posiadająca obywatelstwo Rzeczpospolitej Polskiej
albo |