radioprotest.htm
Niepewny los Polskiego Magazynu Radiowego w Niemczech. Jeszcze nie jest za późno!
Rozgłośnia SüdWestRundfunk od 1 stycznia 2003 roku rezygnuje w imieniu swoich słuchaczy z audycji w językach obcokrajowców mieszkających w Niemczech, w tym również z audycji w języku polskim. Być może taką samą decyzję podejmie wkrótce Bayerischer Rundfunk.
W związku z tym organizacja Interkultureller Rat in Deutschland 23 października zaapelowała do ARD o kontynuowanie audycji dla imigrantów, a Szef Rady oświadczył, że finansowane z abonamentów rozgłośnie, nie mają prawa uchylać się od emitowania audycji dla imigrantów w ich językach ojczystych. Dzięki apelowi Rady zaczęto o sprawie mówić publicznie.
Ostateczna decyzja ma zapaść pod koniec listopada.
Süd-West Rundfunk rezygnuje z emitowania programów dla cudzoziemców w ich językach ojczystych. Znaczy to, że audycji w językach słuchaczy pochodzących spoza Niemiec zabraknie na ogromnym obszarze południowo-zachodnich Niemiec. Dla Polaków oznacza to konkretnie, że nie będzie można słuchać „Polskiego Magazynu Radiowego w Niemczech" w Nadrenii-Palatynacie, w Badenii – Wirtembergii oraz w kraju Saary. Decyzję o wypowiedzeniu umowy gwarantującej imigrantom audycje w ich ojczystych językach podjęto latem, bodajże pod koniec czerwca, a o powodach takiej decyzji mówił szef redakcji SWR International, Karl-Heinz Meyer-Brauns następująco „...Stwierdziliśmy na podstawie przeprowadzonej ankiety, że w ciągu ostatnich 10 lat coraz mniej słuchaczy korzysta z tych naszych programów, ich odbiór spadł o 2/3, dlatego pojawiło się pytanie, czy nie powinniśmy zastąpić tych programów audycjami integracyjnymi własnej produkcji - w języku niemieckim
– bo także nasi niemieccy słuchacze mają poważne braki w wiedzy o integracji - i taką podjęliśmy ostatecznie decyzję...” Klamka zapadła, mimo, że „...audycji w swoim języku życzą sobie nawet imigranci w trzecim pokoleniu...”, informuje Monika Piel, dyrektor programowy WDR powołując się na wyniki innych badań. Poza tym, jak mówi pani Dyrektor „... Programy w językach obcych są finansowane wspólnie przez rozgłośnie publiczne sieci ARD, największą część kosztów ponoszą WDR, NDR i SWR, jeżeli SWR wycofa się z tej umowy, to zabraknie nam ogromnej części środków. Nie wiemy czy pozostałe rozgłośnie będą w stanie wyrównać powstałe w ten sposób braki...”Szef redakcji SWR International Karl-Heinz Meyer-Braun zapowiada w zamian rewelację, cytuję: „nowatorską ofertę programów dla imigrantów w języku niemieckim” - naturalnie po wyłączeniu audycji w ich językach ojczystych. Naturalnie bardzo chwalebnym jest to, iż rozgłośnia SWR chce pogłębiać wiedzę o integracji wśród niemieckiej części słuchaczy. Szkoda jednak, że jej decydenci zapominają przy okazji o tych, których zamierza się integrować.
Nie liczy się ani to, że tutaj w Niemczech płacą oni podatki, obligatoryjnie abonament radiowo-telewizyjny, ani to, że umowy międzynarodowe ratyfikowane przez Niemiecką Republikę Federalną gwarantują im dostęp do mediów w językach ojczystych (patrz Traktaty Polsko-Niemieckie).
Wielkie, puste słowa i jakże odmienna codzienność – to wątpliwa recepta na integrację.
Informacje zaczerpnięte z „Polskiego Magazynu Radiowego w Niemczech" codziennej audycji przygotowywanej przez redakcję polską berlińskiej rozgłośni RADIOmultikulti.
Jeszcze nie jest za późno, piszmy i protestujmy, a nasze listy przesyłajmy na adres:
An den
ARD-Vorsitzenden
Herrn Fritz Pleitgen
50600 Köln
lub fax : 0221 220-49-10,
albo adres elektroniczny rzecznika szefa ARD :
susanne.enders@wdr.de
Betr.: Polnisches Radiomagazin im ARD - Fremdsprachenangebot
Sehr geehrter Herr Pleitgen,
die Überlegungen einiger ARD-Anstalten, die muttersprachlichen Sendungen und insbesondere das Polnische Radiomagazin in Deutschland aus Ihrem Programmangebot zu streichen erfüllen mich mit grossem Zorn. Ich halte dies für eine unzulässige Diskriminierung vieler Zuhörer und Gebührenzahler nichtdeutscher Herkunft. Das bisherige Angebot war mit Sicherheit unzureichend, jedoch keinesfalls überflüssig. Die Integration wird hier von Gegnern eines würdigen Zusammenlebens von Menschen unterschiedlicher Herkunft in Deutschland wie so oft missbraucht. Tatsächlich habe ich den Eindruck, dass die Anliegen der Einwanderer übergangen werden, weil sie keine starke Lobby aufstellen können, die auf ihre Rechte pochen würde. Solche Behandlung schafft Misstrauen und Distanz. Sie dient keinesfalls der Integration. Daher möchte ich Sie bitten, keine diskriminierenden Entscheidungen zu fällen, den Fortbestand des muttersprachlichen Angebots zu sichern und zu erweitern.
Ich möchte Sie auch darauf hinweisen, dass die Bundesrepublik Deutschland und die Republik Polen in ihren zwischenstaatlichen Verträgen u.a. den Zugang von Personen polnischer Herkunft in Deutschland zu den Medien geregelt haben (insbesondere Artikel 20-22 des Deutsch-Polnischen Vertrages über Gutnachbarschaftliche Beziehungen und Freundschaftliche Zusammenarbeit vom Juni 1991). Ich hoffe, Ihre Entscheidungen werden den Geist dieser Verträge nicht verletzen.
Mit freundlichen Grüssen