kleve230405.htm
|
UROCZYSTE ODS ŁONIĘCIE TABLICY PAMIĄTKOWEJ UPAMIĘTNIAJĄCEJ WEJŚCIE POLSKI DO UNII EUROPEJSKIEJW kolebce jednoczenia Europy „Unijna Europa jest jeszcze delikatną roślinką. My wszyscy ponosimy moralną, duchową i historyczną odpowiedzialność za wzrost tej roślinki, aby następne pokolenia mogły doczekać wielkich dożynek"
Jak pami ętamy, w dniu 1 maja 2004 roku w Kleve odbyły się centralne uroczystości Polonii Niemieckiej z okazji formalnego wejścia Polski do Unii Europejskiej. Inicjatorem i organizatorem tych uroczystości, we współpracy z Polską Misją Katolicką Niederrhein, był miejscowy Oddział Związku Polaków w Niemczech (ZPwN) „Rodło”, któremu prezesuje Władysław Pisarek. Dla upamiętnienia tych uroczystości posadzono wówczas wewnątrz dziedzińca „Łabędziego” zamku w Kleve dwa drzewka oliwne jako symbol pokoju i pojednania.Zachowuj ąc dla potomności te ważne dla Polski wydarzenie polityczne, ZPwN „Rodło” i Polska Misja Katolicka, ufundowały tablicę pamiątkową z brązu z treścią przypominającą ubiegłoroczne wydarzenia.W obecno ści wielu dostojnych reprezentantów władz krajowych i centralnych z Niemiec, a także gości zza granicy, w dniu poświęconym św. Wojciechowi – 23 kwietnia br. - uroczystego odsłonięcia tablicy na dziedzińcu „Łabędziego” zamku dokonali wspólnie burmistrz Kleve Theo Brauer i Konsul Generalnej RP z Kolonii pani Elżbieta Sobótka.Czytelnicy na pewno przypominaj ą sobie, że miasto Kleve jest miejscem urodzenia cesarza Ottona III, prekursora pokojowego zjednoczenia Europy. Cesarza, który już 1025 lat temu wprowadził Polskę i Słowiańszczyznę do chrześcijańskiej rodziny europejskiej.Przypomnia ł o tym m.in. prezydent Niemiec Horst Köhler przemawiając 30 kwietnia br. w Berlinie na inauguracji Roku Niemiecko-Polskiego 2005/2006: (…)Ponad tysiąc lat temu cesarz Otton III i król Polski Bolesław Chrobry podali sobie w Gnieźnie dłoń, przyznając sobie wzajemnie stałe miejsce w ówczesnym świecie i w ramach ówczesnego ładu. To mogło być dobrym punktem wyjścia dla udanych stosunków dobrosąsiedzkich. Do tego powinniśmy byli wówczas nawiązać! Nie zawsze mieliśmy świadomość tego, iż jako sąsiedzi jesteśmy sobie dani przez Bożą Opatrzność, jak to określił Papież Jan Paweł II.W ślad za wielkim polskim Papieżem przyszedł Niemiec, który przedtem był Jego bliskim zaufanym. Czy nie jest to przebiegłym zrządzeniem historii jeszcze ściślej łączącym Polaków i Niemców?Ustosunkowuj ąc się do współpracy niemiecko - polskiej pan prezydent stwierdził: (…)My, Niemcy, wciąż jeszcze nie posiadamy dostatecznie dużo wiedzy o Polsce i Polakach, o polskiej kulturze i historii. Zbyt mało znane są nam walory krajobrazowe Polski. Musi to ulec zmianie zwłaszcza w świadomości tych, w przypadku których ma to największe znaczenie: naszego młodego pokolenia. Dlatego musimy się zaopiekować w szczególności projektami dla naszej młodzieży, jak na przykład programem na rzecz współpracy szkół polskich i niemieckich.Wspominaj ąc ubiegłoroczne przyjęcie Polski do Unii Europejskiej burmistrz T. Brauer ubolewał nad tym, że spełnienie wizji cesarza Ottona III stało się dla Rzeczpospolitej Polskiej możliwe dopiero po: (…)trzech zaborach, po czasach napoleońskich, po skutkach Kongresu Wiedeńskiego, także po dwóch wojnach światowych połączonych z prześladowaniem i zniszczeniem.W innym za ś miejscu dodał: „Jeżeli się weźmie pod uwagę jednoroczną przynależność Polski do UE jako zwykłą liczbę, to okres ten jest w porównaniu do historycznego rozwoju bardzo, bardzo krótki. Ile ta przynależność znaczy jednak dla naszych polskich sąsiadom, okazuje się w dzisiejszej uroczystości”.A ko ńcząc swoje przemówienie powiedział: „Życzę naszym polskim sąsiadom i mieszkańcom naszego miasta, aby „Dom Unii Europejskiej”, mimo początkowych mankamentów i słabostek, wytrzymał wszelkie wstrząsy i stał się – uwzględniając czas przynależności – zarówno dla starszych jak i młodszych jego mieszkańców – bezpiecznym mieszkaniem, w którym wszystkim ludziom dobrze się powodzi”.W imieniu Zwi ązku Polaków w Niemczech, jak również Polskiej Misji Katolickiej nad dolnym Renem dostojnych gości przywitał Władysław Pisarek, który podkreślił ogromne zaangażowanie świętej pamięci Papieża Jana Pawła II na rzecz międzynarodowego pojednania, dodając, że zmarły papież był człowiekiem czynu jak i człowiekiem mądrego i umiarkowanego słowa. Pan Pisarek przedstawił i niezwykle serdecznie przywitał gościa honorowego tych uroczystości pana Urbana Thelen. Pan Thelen obchodził w przeddzień swoje 90-te urodziny. Zaś w czasie drugiej wojny, jako podoficer Wermachtu i tajny kurier ks. kardynała Adolfa Bertrama z Wrocławia, z narażeniem życia, uratował relikwie św. Wojciecha w Gnieźnie przed zniszczeniem i zbezczeszczeniem, wywożąc je do Inowrocławia w noc poprzedzającą wejście oddziału SS do katedry gnieźnieńskiej.Jednoroczne cz łonkostwo Polski w Unii Europejskiej zostało bardzo pozytywnie ocenione w krajach członkowskich. Podkreślił to między innymi prezydent Niemiec Horst Köhler słowami: (…)Mogę stwierdzić, iż ten pierwszy rok był wielkim sukcesem. Gospodarka Polski rozwija się dobrze, w sposób godny pozazdroszczenia, a przystąpienie do Unii wyzwoliło ogromna dynamikę ekonomiczną. Akceptacja faktu, iż Polska ponownie zajmuje należne jej miejsce w Europie, przez społeczeństwo polskie wzrosła w tym pierwszym roku członkostwa. Niedawno na łamach jednej z gazet niemieckich można było przeczytać nagłówek: „Rozmach ze Wschodu – W rok po przystąpieniu do Unii Europejskiej Polska wnosi ważny wkład w tworzenie wspólnej polityki zagranicznej.” Mogłoby to nadać nową orientację także procesowi zjednoczeniowemu. Ten rozwój sytuacji jest ważny i korzystny nie tylko dla samej Polski, lecz także dla Niemiec i dla Europy.
Arno Giese/ Kleve
Pragniemy podzi ękować za wsparcie finansowe „Wspólnocie Polskiej" i Miastu Kleve, jak i za wsparcie organizacyjne i logistyczne żołnierzom WP służącym w strukturach NATO w CAOC2 Kalkar w Niemczech.
W imieniu Komitetu Organizacyjnego
|
![]() 1. Przyozdobiony flagami zamek w Kleve |
![]() 2. W trakcie uroczystości na dziedzińcu zamkowym - przemawia Konsul generalny RP Elżbieta Sobόtka z Kolonii |
![]() 3. Szczególnym gościem był 90 letni Urban Thelen - były żołnierz Wehrmachtu, który podczas wojny uratował przed zbezczeszczeniem relikwie św. Wojciecha z Katedry gnieźnieńskiej |
|
|
![]() 5. Zaproszeni goście wpisali się go księgi pamiątkowej: od lewej Urban Thelen, ppłk Jacek Żołnierkiewicz, Władysław Pisarek |
![]() 6. 7. Po uroczystościach na dziedzińcu zamkowym goście wzięli udział w mszy świętej. |
![]() |
|
Migawki z prasy polskie„Samo Życie"Wizja Ottona III sta ła się rzeczywistościąNa dziedzińcu
zamkowym odsłonięte tablicę upamiętniającą
wejście Polski do Unii Europejskiej. Wielkie wyrazy uznania należą się natomiast organizatorom - miejscowemu oddziałowi Związku Polaków w Niemczech RODŁO oraz Polskiej Misji Katolickiej w Niederrhein przy aktywnym zaangażowaniu polskich żołnierzy stacjonujących w Kalkar w strukturach NATO w Niemczech. To dzięki ich aktywności Kleve może być przykładem wspaniałej współpracy organizacji polonijnej z władzami lokalnymi i miejscowym kościołem niemieckim. Przemówienie burmistrza miasta Kleve wyg łoszone w dniu 23 kwietnia 2005 na dziedzińcu zamku Schwanenburg w Kleve z okazji odsłonięcia tablicy okolicznościowej, upamiętniającej oficjalne przyjęcie Polski do Unii Europejskiej w dniu 1 maja 2004.Zarówno to, co wydarzy ło się przed 1025 laty, jak i to, co się z tego rozwinęło, jak również i to, co zakończyło się w dniu 1. 05. 2004, są to wydarzenia, którym Związek Polaków w Niemczech i Polska Misja Katolicka poświęciły brązową tablicę okolicznościową. Wydarzenia te świętują oni dziś wraz z narodowymi i zagranicznymi gośćmi oraz z mieszkańcami naszego miasta przy odsłonięciu tej tablicy na dziedzińcu wewnętrznym zamku Schwanenburg, jak również podczas dziękczynnej mszy świętej na terenie dolnego miasta.
Wybór tego dnia i tej daty dla tej imprezy nie jest żadnym przypadkiem, ponieważ 23 kwietnia jest dniem okolicznościowym, poświęconym świętemu Wojciechowi, a Kleve było w dniu 1 maja 2004 miastem, w którym odbyły się uroczystości z okazji przyjęcia Polski do Unii Europejskiej.
A poniewa ż wybór tego miasta miał swoje podłoże historyczne, chciałbym w tym miejscu cofnąć się w czasie do roku 980.By ł to rok, w którym w pobliskiej miejscowości Reichswald urodził się Otto III, syn cesarzowej Theophanu i cesarza Ottona II, późniejszy cesarz rzymski i król niemiecki.Mo żna przy tym powiedzieć, że jego przyjście na świat stało się fundamentem porozumienia narodów w Europie.
Poniewa ż również późniejsza przyjaźń tego cesarza ze świętym Wojciechem, arcybiskupem w Gnieźnie, wspierała wizję Ottona III o równouprawnionych narodach europejskich, zjednoczonych we wspólnej, chrześcijańskiej Europie.
Wizje te sta ły się dla Republiki Polski - po trzech zaborach, po czasach napoleońskich, po skutkach Kongresu Wiedeńskiego, po dwóch wojnach światowych połączonych z prześladowaniem i zniszczeniem - w dniu 1 maja przeszłego roku rzeczywistością.Ale istnieje równie ż jeszcze inny powód do wyboru wyżej wymienionego miejsca obchodów, chodzi tu mianowicie o podroż do Gniezna, która odbyła się w roku 1980, z okazji 1000-lecia urodzin Ottona III. W podroży tej, pod przewodem honorowego mieszkańca naszego miasta, ówczesnego dziekana Fritza Leinunga uczestniczyli mieszkańcy naszego miasta. Podróż ta była przyczynkiem do pojednania między oboma naszymi narodami. Po tym wydarzeniu nastąpiła wkrótce rewizyta ze strony polskiego duchowieństwa i obywateli polskich w Kleve.
Ta, pocz ątkowo wrażliwa roślinka - zwana “pojednaniem”- stała się z czasem coraz silniejszą i przyniosła stałą przyjaźń miedzy polskimi obywatelami i mieszkańcami miasta Kleve.
Szanowni Panie i Panowie, gesty tego typu, jak równie ż wszelakie zdarzenia i rozwoje, które połączyły ludy europejskie i dały im szansę, aby zrosnąć się z biegiem lat, są zawsze godne poparcia i wspomnienia. Są one godne podziękowania wszystkim, którzy się do tego przyczynili i w dalszym ciągu przyczyniają.
Je śli się weźmie pod uwagę jednoroczną przynależność Polski do Unii Europejskiej jako zwykłą liczbę, to okres ten jest w porównaniu do historycznego rozwoju bardzo, bardzo krotki. Ile ta przynależność znaczy jednak naszym polskim sąsiadom, ukazuje się w dzisiejszej uroczystości.
Dlatego chcia łbym w tym miejscu wyrazić jeszcze kilka myśli na temat Europy i tych jej mieszkańców, którzy nigdy nie stracili pamięci o wspólnych korzeniach, mimo że kraje wschodnio i zachodnio europejskie w czasie drugiej połowy dwudziestego wieku poruszały się na rozmaitych drogach rozwoju.
To powo łanie się na wspólne dziedzictwo grało tak samo rolę przy stawianiu wniosków i ich przyjęciu, jak i istniejące interesy w sprawach gospodarki i bezpieczeństwa. Po upadku systemu komunistycznego i Układu Warszawskiego, połączenie Europy Wschodniej i zachodniej stało się zadaniem na porządku dziennym.
Europa b ędzie również w przyszłości - także przy dalszym powiększeniu wspólnych przepisów i umów - żyć z ilości jej kultur i tradycji i będzie ona miała miejsce na typowo krajowe ustawy i tradycje. Nikt nie musi i nie potrzebuje zrezygnować ze swojej tożsamości. Możliwe jest jednakże wskutek połączenia się narodów, powstanie czegoś takiego jak tożsamość europejska.
Europa jest jednak że nie tylko sprawą ministrów i posłów. Europa jest w całkiem decydującym stopniu również sprawą jej obywateli. Zjednoczona Europa nie może być dyktowana od góry, musi ona rosnąć od dołu. To, co w międzyczasie osiągnęliśmy, polega w głównej mierze na gotowości ludzi do porozumienia, na ich zainteresowaniu, aby poznać z bliska inne kraje i życie codzienne tamtejszych mieszkańców.
Otwarte granice w ramach Europy, wolny wybór miejsca zamieszkania - te mo żliwości stały się dla nas całkiem naturalne. Nie myślimy już o tym, że przed 50 laty wydawało się to utopią. Aby w tamtych czasach wstawić się za zjednoczoną Europą, trzeba było mieć wielkie zaufanie i mocną wiarę w lepszą przyszłość. Z gorzkich doświadczeń wyrósł jednakże, po raz pierwszy w historii europejskiej, dobrowolny i pokojowy proces integracyjny.
Życzę naszym polskim sąsiadom i mieszkańcom naszego miasta, aby “Dom Unii E uropejskiej", mimo początkowych mankamentów przy budowie i słabostek, wytrzymał wszelkie wstrząsy i stał się – uwzględniając czas przynależności – zarówno dla “starszych" jak i "młodszych” jego mieszkańców - bezpiecznym mieszkaniem w którym wszystkim ludziom dobrze się powodzi.
Migawki z prasy niemieckiej Rheinische PostPoniedzia łek, 25 kwietnia 2005Droga do pokojowej Europy wraz z jej wszystkimi kulturami Kleve . Ta wizja jest bardzo stara – i teraz wreszcie spełniła się ona wreszcie przez przystąpienie Polski do Unii Europejskiej: Urodzony w Reichswald cesarz Otton III (983-1002) mówił już wtedy o zjednoczeniu narodów na dzisiejszych terenach włoskich, francuskich, germańskich i słowiańskich – i uważany jest on za europejskiego cesarza okresu średniowiecza. To zjednoczenie, które przed rokiem stało się przez przystąpienie Polski do Unii rzeczywistością. Wtedy przed rokiem, świętowały Związek Polaków w Niemczech i Polska Misja Katolicka – a teraz, prawie w rocznicę przystąpienia, mieli oni znowu wszelki powód do świętowania: W sobotę odsłonięto na dziedzińcu wewnętrznym zamku Schwanenburg brązową tablicę, która upamiętnia ówczesny dzień 1 maja 2004 i która łączy ten dzień bezpośrednio z wizją Ottona III"Przyjaciel Fritz Leinung" Konsul generalny Rzeczpospolitej Polski, El żbieta Sobόtka z Kolonii i burmistrz miasta Kleve, Theo Brauer – wspólnie zdjęli, w obliczu dostojnej publiczności - europejską flagę z brązowej tablicy. Krótko przedtem powitał Władysław Pisarek, przewodniczący Związku Polaków w Niemczech, licznie zgromadzonych gości, między innymi przewodniczącą Ministerium Finansów, Dr Barbara Hendricks, i Ronalda Pofalla, zastępcę przewodniczącego Unii Chrześcijańskiej, i – jak powiedział Pisarek – "naszego drogiego przyjaciela proboszcza Fritza Leinunga"."Europa jest jeszcze delikatn ą roślinką. My wszyscy ponosimy moralną, duchową i historyczną odpowiedzialność za rozwój tych roślin, aby następne pokolenie mogło świętować dożynki“ – kontynuował Pisarek.Pozytywnie przyj ęty przez mówców został również obraz przedstawiony na tablicy okolicznościowej - trwałego znaku wskazującego kierunek działania - ponieważ tablice tego rodzaju przypominają nie tylko minione wydarzenia i rozwoje, zwracają one również uwagę na wyciągnięcie nauki z historii. W ten sposób ukazują one drogę na przyszłość. Będzie to droga do pokojowej Europy, ze wszystkimi jej bogactwami kultur, religii, języków i bogactwem ludzi.Nale ży sobie życzyć - dodał jeszcze Pisarek - ażeby wielu ludzi odwiedziło miasto Kleve, i wzięło sobie do serca myśli tej tablicy.
(LP)
|